Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie

 

Wybrane Ideologie w naukach biologicznych i medycznych

Św. Albertus Magnus /1193-1280/ - patron biologów

 

       Marksizm w naukach przyrodniczych

       Haeckelizm /Haecklizm/ w biologii i Teologii

       Łysenkizm /lysenkoism/, miczurinizm /michurinism/ i twórczy darwinizm radziecki
w biologii i medycynie

       Genetyka molekularna a twórczy darwinizm radziecki

       Morganizm, weismannizm, mendelizm
a łysenkizm

 

Materiały uzupełniające do wykładów z genetyki i parazytologii dla Studentów
I roku Pielęgniarstwa PWSZ w Krośnie

Strona długo się ładuje

Henryk St. Różański

 

Pracownia Biologii i Biochemii

38-404 Krosno

Ul. Wyspiańskiego 20

 

Zapraszam też na moje inne strony o podobnej tematyce:

Mendelizm, genetyka mendlowska, G.J.Mendel

Parazytologia i genetyka lekarska

Wykaz moich stron www. - kliknij

 

Trofim Denisowicz Łysenko /1898-1976/

 

W XX wieku toczyły się bardzo interesujące spory dotyczące procesu dziedziczenia cech
u roślin i zwierząt, powstawania nowych gatunków, adaptacji roślin i zwierząt do warunków środowiska, co w gruncie rzeczy odnosiło się również do kontrowersji wokół teorii ewolucji.

Aby zrozumieć liczne pojęcia oraz teorie biologiczne i medyczne, należy poznać proces ich historycznego kształtowania, ponadto ich wzajemne zależności ideologiczne.

Zanim przejdę do meritum niezmiernie obszernego i skomplikowanego zagadnienia, najpierw przedstawię zarys źródła XX-wiecznego ideologicznego problemu w naukach przyrodniczych.

W XIX wieku rozpoczęło się w biologii intensywne starcie między materializmem a idealizmem, między metafizyką i materializmem dialektycznym.

W połowie XIX wieku (od 1850 roku) wyłoniła się nowa epoka literacka i filozoficzna - pozytywizm. Zasady nowego myślenia przedstawił Auguste Comte (1798-1857), zawierając je w swym dziele pt. Rozprawa o duchu filozofii pozytywnej. Według Comte, wiedzę należy opierać wyłącznie na doświadczeniu i obserwacji. Zadaniem nauki jest badanie faktów, aby zdobyć wiedzę pewną, pozbawioną metafizyki. Naukę o człowieku i jego relacjach w świecie określił mianem fizyki społecznej. Wspomnianą wiedzę można osiągnąć za pomocą metod stosowanych w naukach przyrodniczych. Przedmiotem badań mogą być tylko fakty fizyczne, a nie psychiczne, gdyż o psychice wiedzy pewnej posiąść nie można.

Auguste Comte /1798-1857/

 

W filozofii, idee ewolucji propagował (1854 r.) Herbert Spencer (1820-1903), autor pracy First Principles (Pierwsze zasady), stanowiącej I tom jego 10- tomowej Filozofii syntetycznej (Synthetic Phylosophy). Według Spencera, ewolucja jest przejściem od nieokreślonej jednorodności do harmonijnej różnorodności; formy zróżnicowania i integracji współdziałając prowadzą do postępu. Podstawy założeń filozofii Spencera wywodzą się z lamarckizmu i darwinizmu.

Spencer należy do tych starszych filozofów przyrody, znajdujących już i przed Darwinem klucz cudowny do rozwiązania tajemnic bytu w nauce monistycznej o rozwoju świata. Należy on także do szeregu tych ewolucyonistów, kładących największą wagę na proces postępowego dziedziczenia: na "dziedziczność cech nabytych" zwalczaną dzisiaj tak często. Spencer podobnie jak i ja sam, walczył stanowczo od początku samego przeciwko teoryi Weismanna "o plazmie zarodkowej" /Haeckel 1902, s. 37/.

 

Herbert Spencer /1820-1903/

 

Zasady metodologiczne biologii, w tym także botaniki zmieniły się gruntownie pod wpływem filozofii Friedricha Engelsa (1820-1895) i Karla Heinricha Marxa (1818-1883), twórców filozofii marksistowskiej, opartej na linii materializmu Demokryta (ok. 460-370 r. p.n.e.) i linii dialektycznej Heraklita (ok. 540-480 r. p.n.e.). Filozofia marksistowska sprzeciwiła się dotychczasowemu materializmowi mechanistycznemu, niehistorycznemu i kontemplacyjnemu. Szczególnie niekorzystnie oddziaływał na biologię materializm mechanistyczny, sprowadzający wszelkie zjawiska i procesy biologiczne do zasad mechaniki. Biolodzy-materialiści niehistoryczni z kolei, badali organizmy z pominięciem historii ich rozwoju i zmian jakim podlegały. Postęp biologii w XIX wieku prowadził wprost do materializmu dialektycznego, co Engels ujął następującymi słowami:

"Przede wszystkim (...) trzy wielkie odkrycia posunęły naszą znajomość związku procesów przyrody o olbrzymi krok naprzód: odkrycie komórkowej budowy organizmów, sformułowanie prawa przemiany i zachowania energii oraz teoria Darwina" /Engels 1969, s. 330-331, Engels 1985, s. 184/.

Friedrich Engels /1820-1895/

 

Dzięki temu możliwe było wykazanie związku między procesami przyrody w poszczególnych dziedzinach oraz związku pomiędzy poszczególnymi dziedzinami. Zdaniem Engelsa, materialistyczny pogląd na przyrodę oznacza pojmowanie przyrody taką, jaką ona jest, bez żadnych postronnych dodatków.

Marksistowski materializm filozoficzny głosił, że jest tylko jeden świat, ten, który stanowi przedmiot poznania naukowego, i jest to świat materialny. Teza o jedności świata wynika z jego materialności, a ta jest dowiedziona przez długi i powolny rozwój filozofii i nauk przyrodniczych. Materia to kategoria oznaczająca rzeczywistość przyrodniczą, ujętą jako byt obiektywny i jako przedmiot ludzkiego poznania. Określił atrybuty materii: ruch, przestrzeń, czas i przyczynowość. Dla botaniki istotne było wyróżnienie kilku form ruchu, bowiem zmieniło to dotychczasowe pojęcie na temat wielu procesów związanych ze wzrostem i rozwojem roślin. Przestano traktować rośliny jako organizmy prymitywne, "bezduszne", nie pobudliwe i nie trawiące pokarmów (w ujęciu Lamarcka). Dotychczas rozpatrywano je mechanistycznie.

 

Karl Heinrich Marx

 

Marksistowski materializm filozoficzny wyróżniał ruch:

-   mechaniczny, wyrażający się w postaci zmian dokonywanych przez ciała w przestrzeni;

-   fizyczny    -    procesy    wewnątrzatomowe     i    jądrowe,     cieplne, elektromagnetyczne, świetlne, grawitacyjne;

-    chemiczny  -  powstawanie   i  rozpad  cząsteczek,   co   przejawia   się w postaci reakcji;

-    biologiczny   -   procesy   życia   organicznego   we   wszystkich  jego przejawach;

-    psychiczny   -   w   formie   reakcji   nerwowych,   czego   efektem  jest myślenie;

-    społeczny - działania ludzkie w populacji: od interakcji poszczególnych osób do ogólnych historycznych procesów rozwoju gatunku ludzkiego.

Wymienione formy ruchu nie występują niezależnie od siebie, w izolacji; są współzależne i przechodzą jedne w drugie. Ruch ma charakter absolutny, natomiast spoczynek - względny.

Demokrit /ok. 460-370 r. p.n.e./

 

Heraklit /ok. 540-480 r. p.n.e./

 

Przestrzeń i czas jest określoną formą istnienia materii, przy czym świat materialny jest nieograniczony w przestrzeni. W przeciwieństwie do poglądów Kant’a, przestrzeń w pojęciu marksistów jest określeniem obiektywnego sposobu istnienia przedmiotów materialnych, jest własnością przysługującą rzeczom materialnym obiektywnie, tj. niezależnie od świadomości podmiotu poznającego. Świat jest nieskończony, a materia jest wieczna. Przyczynowość jest immanentną zasadą całego świata materialnego, podłożem prawidłowości rozwojowych. Każda rzecz, każde zjawisko ma swoją przyczynę istniejącą w obrębie świata przyrodniczego. Dlatego też, podstawową funkcją nauki jest odkrywanie związków przyczynowo-skutkowych.

Immanuel Kant /1724-1804/

 

W latach 1870-1883 Engels opracował artykuł pt. Dialektyka Przyrody, który efektywnie zmieniał światopogląd licznych biologów. Zawarł w nim dzieje nauk przyrodniczych, począwszy od starożytności. Przeanalizował ważniejsze teorie i prawa. Krytycznie opracował metody poznawania przyrody. Wskazał na istotne znaczenie historii nauk i historii rozwoju organizmów. Obserwując ogólnie panujący chaos ideologiczny wśród przyrodników, eksponował równocześnie doniosłe funkcje dialektyki we współczesnym mu przyrodoznawstwie:

Zdaniem Engelsa każda niemal książka teoretyczna z dziedziny przyrodoznawstwa, jaką się weźmie do ręki, świadczy o tym, że przyrodnicy sami czują, jak dalece są uzależnieni od tego rozgardiaszu i zamętu, oraz że będąca dziś w obiegu tak zwana filozofia nie wskazuje absolutnie żadnego wyjścia; nie ma tu żadnego innego wyjścia, żadnej innej możliwości osiągnięcia jasnych perspektyw, prócz powrotu, w tej czy innej postaci, od myślenia metafizycznego do dialektycznego

Zwrócił uwagę na niekorzystne skutki nieznajomości filozofii u badaczy przyrody:

Tezy sformułowane przez filozofię już przed stuleciami, częstokroć takie, które filozofia dawno już odrzuciła, nierzadko zjawiają się u teoretyzujących przyrodników jako prawdy z gruntu nowe i staja nawet na jakiś czas modą /Engels 1985, s. 105/.

Engels wykazywał wyjątkowy entuzjazm i uznanie w stosunku do osiągnięć biologii:

...datująca się od roku 1818 embriologia naukowa, geologia i paleontologia; anatomia porównawcza roślin i zwierząt - wszystkie te dziedziny wiedzy dostarczyły nowego materiału o niebywałych dotąd rozmiarach.

Theodor Schwann /1810-1882/

 

Matthias Schleiden /1804-1881/

 

...odkrycie przez Schwanna i Schleidena komórki organicznej jako jednostki, z której przez rozmnażanie i różnicowanie się powstają i rozwijają się wszystkie organizmy z wyjątkiem najniższych. Dopiero dzięki temu odkryciu uzyskały mocną podstawę badania żywych organicznych tworów przyrody - zarówno anatomia porównawcza i fizjologia, jak i embriologia. Rozwiana została tajemnica powstawania, rozwoju i struktury organizmów; rzecz zdająca się dotąd niepojętym cudem objawiła się jako proces przebiegający zgodnie z prawem w istocie identycznym dla wszystkich organizmów wielokomórkowych.

...teoria ewolucji, którą pierwszy systematycznie wyłożył i uzasadnił Darwin. (...). Ciąg rozwojowy organizmów, od nielicznych prostych do coraz bardziej różnorodnych i złożonych, jakie dziś obserwujemy, aż do człowieka włącznie, został w podstawowych zarysach udowodniony. Dzięki temu możemy wytłumaczyć sobie nie tylko pochodzenie układów organicznych; uzyskaliśmy również podstawę prehistorii ducha ludzkiego, pozwalającą śledzić różne jego stopnie rozwojowe od prostej, bezpostaciowej, ale reagującej na bodźce protoplazmy organizmów najniższych aż do myślącego mózgu ludzkiego. A bez tej prehistorii istnienie myślącego mózgu człowieka pozostaje cudem /Engels 1985, s. 123-125/.

Engels poddał słusznej krytyce poglądy wspomnianego wcześniej Haeckla. Rzeczywiście, Haeckel tłumacząc mechanistycznie liczne procesy życiowe a nawet ewolucję - wybitnie zawężał zakres poznawczy nowo ukształtowanych dyscyplin biologii (fizjologii, biochemii):

Jak bowiem Darwinizm dowiódł panowania mechanicznej przyczynowości dla całkowitego zakresu organicznego rozwoju, tak też przez najważniejszy jego wynik, przez pithecometryczne, dowiedzionem zostało znaczenie jego dla całej antropologii /Haeckel 1902, s. 15-16/.

Według Engelsa, Haeckel w większości swych prac nadmiernie używał terminów "mechaniczny" i "monistyczny" jako równoznacznych.

Gdy Monizm udowadnia wszystkie zjawiska świata organicznego przez prawo powszechnej przyczynowości i je uznaje wszystkie razem wzięte, jako następstwa przyczyn działających, dowodzi on tem samem, że Bóg jest konieczną przyczyną wszechrzeczy, jest usamoistnieniem prawa /Haeckel 1902, s. VII/.

 

Georg Friedrich Hegel /1770-1831/

 

Według Engelsa: ...utożsamienie terminów „materialistyczny” i „mechaniczny” pochodzi od Hegla, który chciał poniżyć materializm przydatkiem „mechaniczny”; u Hegla „mechaniczny” znaczy „działający ślepo”, „nieświadomie”, a nie „mechaniczny” w sensie haecklowskim; a więc Haeckel po prostu nie zrozumiał, o co chodzi, wziął rzecz powierzchownie! ...Haeckel mylnie przepisał to od Hegla, zadowolony, ze znalazł potwierdzenie swojej „mechanicznej” koncepcji. W ten sposób doszedł on do tak pięknego odkrycia, że kiedy jakąś określoną zmianę w zwierzęciu czy roślinie powoduje dobór naturalny, to mamy do czynienia z causa efficiens, kiedy zaś ta sama zmiana zostaje wprowadzona w sposób sztuczny, to czynnikiem sprawczym jest causa finalis! /Engels 1985, s. 143-144/.

 Haeckelizm mijał się z założeniami marksizmu, dlatego został w części odrzucony przez materialistów dialektycznych i biologów-socjalistów.

Zarówno w pracach Marksa jak i Engelsa historia ujęta jest jako proces przyrodniczy; proces historyczny jest obiektywny i poznawalny, zjawiska społeczne są szczególnym rodzajem zjawisk przyrody, a materia społeczna jest tą samą materią przyrodniczą badaną przez nauki społeczne pod pewnymi szczególnymi aspektami, które nie są niezależne od tych, jakie badają nauki biologiczne; „póki ludzie istnieją, historia przyrody i historia ludzi warunkują się nawzajem” /Amsterdamski 1964, s. 38/.

Ernst Haeckel /1834-1919/

 

Wkrótce po ogłoszeniu dzieł Marksa i Engelsa zaczęło panować przekonanie, że filozofia marksistowska umożliwia przedstawicielom nauk szczegółowych zrozumienie samego procesu poznania i ich dziejów. Według Engelsa, znajomość historycznego procesu rozwoju myślenia ludzkiego i pojawiających się w różnych okresach poglądów na ogólne związki świata zewnętrznego jest teoretycznemu przyrodoznawstwu niezbędna dlatego, że daje skalę dla oceny teorii, które ono samo ma formułować. Bez myślenia filozoficznego niemożliwe jest usystematyzowanie ustalonych faktów, harmonijne, logiczne ich powiązanie, poznanie wewnętrznych prawidłowości, którym podlegają odkryte zjawiska.

Na jednej z moich stron zamieściłem kilka miesięcy temu  krótką informację na temat haecklizmu – jako trudnym kierunku w filozofii biologii. Przytoczę ten tekst i nieco go uzupełnię:

Ernst Haeckel (1834-1919) należy niewątpliwie do najwybitniejszych biologów. Pochodził z Poczdamu. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Berlińskim, jednakże poświęcił się naukom biologicznym – zoologii i botanice. Profesor anatomii i zoologii na Uniwersytecie w Jenie. Opracował nowy system taksonomiczny, opisał wiele nowych gatunków roślin i zwierząt. Był znakomitym malarzem i rysownikiem. Chciał zjednać lamarkizm i darwinizm. Wywarł wielki wpływ na kształtowanie i postępy ewolucjonizmu w XIX i XX wieku. Rozwinął niezmiernie interesujący i twórczy kierunek filozofii przyrody – monizm. Całokształt teorii i hipotez Haeckla można śmiało określić mianem haeckelizmu (haecklizmu), bowiem obejmuje poglądy samego autora, jak i teorie Lamarcka i Darwina dosłownie oraz ich modyfikacje. Jest autorem między innymi: „Zarys filozofii monistycznej” (1905 rok), „Systematische Phylogenie”(„Filogenia systematyczna”) /Tomy I-III 1884-1896/, „Zarys morfologii ogólnej organizmów” (1866 rok).

Monizm (gr. Monos – jedyny) jest poglądem wg, którego osnową bytu jest jedna substancja, to znaczy natura bytu jest jednorodna. Monizm sprzeciwia się dualizmowi i pluralizmowi. Według Haeckla w przyrodzie panuje jedność. Odrzucał nieśmiertelność duszy, określając to mianem mistycznych spekulacji. Był przeciwnikiem stwarzania Bóstwa na podobieństwo człowieka. Nie wierzył w istnienie duszy obok ciała materialnego, czyli ciała, bowiem stwierdzał jedność ducha i materii. Niemożliwe jest istnienie bytu duchowego niezależnie od bytu materialnego, a już na pewno nie po śmierci. E. Haeckel niezaprzeczalnie wierzył w Boga. Głosił, że istnieje jeden Bóg i tylko ten jeden Bóg objawia się we wszystkich zjawiskach przyrody. Bóg jest przyczyną wszechrzeczy i usamoistnieniem prawa. Bóg jest więc w przyrodzie.

 

Ernst Haeckel /1834-1919/

 

Zatem Haeckel głosił jedność świata materii i ducha. Pragnął reformy teologii, aby ta nie walczyła z postępami biologii: „Tylko ten światopogląd, który widzi siłę Boską i ducha Bożego we wszystkich zjawiskach przyrody, ten tylko jedynie jest godzien Jego wielkości, obejmującej cały wszechświat. Tylko wtedy, gdy skupimy w Bogu wszystkie siły, wszystkie objawy ruchu, wszelkie kształty i właściwości materyi, uznając Jego jako sprawcę wszechrzeczy, wtedy tylko dochodzimy do tego wzniosłego i dla nas ludzi dostępnego obecnie pojęcia o Bogu i do sposobu uwielbienia Stwórcy, jedynie odpowiadającego Jego wielkości nieskończonej. Bo w nim my żyjemy, działamy – więc istniejemy. W taki to sposób filozofia przyrody staje się Teologią, i kult przyrody przeistacza się w prawdziwą służbę Bożą. (...). Bóg jest wszechmocny, on jest jedynym sprawcą i jedyną przyczyną wszechrzeczy, czyli innemi słowy: Bóg jest prawem powszechnej przyczynowości.(...). Bóg jest sumą wszystkich sił, a więc i całej materyi. (...). Gdy Monizm udowadnia jedność w całej przyrodzie, wskazuje tem zarazem, że istnieje jeden Bóg tylko, i że ten Bóg objawia się nam we wszystkich zjawiskach przyrody, od ruchów Monery poczynając, aż do olbrzymich przewrotów odbywających się na słońcach” /Haeckel 1902 rok).
         Jakże ten mały fragment poglądów Haeckla jest głęboki. Przytoczyłem go, bowiem ostatnio coraz więcej zwolenników wśród biologów zyskuje teoria Gai, sformułowana przez James’a Lovelock’a oraz rewolucyjne poglądy Lynn Margulis. Według ogólnych założeń tych teorii Ziemia jest wielkim żywym kompleksem, żyjącym systemem – organizmem – „Geoorganizmem”, w którym egzystują osobniki niższego szczebla, będące układami symbiotycznymi, utworzonymi przez bakterie i sinice. Innymi słowy wszystko większe od bakterii jest układem symbiotycznym, czyli systemem współżycia wielu prostych organizmów. Częściowo potwierdzone doniesienia (prof. Risa`a, Mereżkowski`ego, Margulis), że organelle komórkowe wywodzą się z prymitywnych (symbiotycznych) organizmów prokariotycznych – niewątpliwie wzmacniają tę teorię. Włączając w to wszystko haeckelizm – można dojść do wniosku, że Wszechświat jest Bogiem, a Bóg jest Wszechświatem; my (wszystkie organizmy) jesteśmy częścią przyrodniczego Wszechświata – Boga, zatem żyjemy w Bogu. Bóg jest sprawcą wszystkich procesów i zjawisk. Należy jednak stwierdzić, że Ziemia jest układem żywym złożonym z systemów symbiotycznych. Bóg w ujęciu haeckelizmu jest pojęciem większym, nieosiągalnym dla rozumu ludzkiego, obejmującym wszechświat (a więc i kosmos). Ziemia jest więc niewielką częścią Boga, czy też częścią w Bogu. W powszechnym użyciu pojęcie „przyroda” ogranicza się jedynie do Ziemi. W ujęciu haeckelizmu – przyroda dotyczy także wszechświata (świata pozaziemskiego). Przyrodę badają przyrodnicy – biolodzy, chemicy, fizycy. Zatem można powiedzieć, że istotę Boga tak naprawdę poznają (zgłębiają bezpośrednio) jedynie przyrodnicy. Dlatego też Haeckel domagał się współpracy teologów z biologami, fizykami i chemikami. Wprowadził pojęcie „ekologia” (1869 rok). W 1866 roku ogłosił prawo biogenetyczne: ontogeneza jest powtórzeniem filogenezy.

 

Ernst Haeckel

 

Haeckel podobnie jak i Spencer dużą rolę przyznawał postępowemu dziedziczeniu i wierzył w możliwość dziedziczenia cech nabytych w trakcie rozwoju osobniczego. Nie zgadzała się natomiast z poglądami Augusta Weismann’a. Haeckel zwrócił wszystkim uczonym uwagę na to, że Darwin (z którym był zaprzyjaźniony), podobnie jak Lamarck – głosił istnienie postępowego dziedziczenia. Dlatego też niesłusznie weismannizm określano neodarwinizmem, a darwinistów klasycznych ( w tym Haeckla) – neolamarckistami.

Omówmy teraz pokrótce słynny weismannizm.

 

August Weismann /1834-1914/

 

August Weismann (1834-1914) stworzył szkołę neodarwinizmu i teorię plazmy zarodkowej, przyczyniajac się zarazem do obalenia lamarckistycznych poglądów o dziedziczeniu cech nabytych. Zdaniem Weismann’a istnieją dwie wielkie kategorie żywej materii: substancja dziedziczna, czyli idioplazma i substancja odżywcza, czyli trofoplazma /Weismann 1892/. Idioplazma zawarta w jądrze komórkowym zawiera nośniki dziedziczności – biofory. Trofoplazma odżywia idioplazmę. Idioplazma nigdy nie powstaje na nowo w zapoczątkowanym organizmie, lecz istnieje od dnia pojawienia się danego gatunku na Ziemi. Plazma zarodkowa z bioforami przekazywana jest z pokolenia na pokolenie przez komórki płciowe. Stąd wynika „ciągłość i nieśmiertelność idioplazmy”.

Plazma zarodkowa i tym samym cechy wrodzone nie ulegają zmianom pod wpływem środowiska. Środowisko może kształtować jedynie trofoplazmę – część niedziedziczną. Gameta żeńska i męska niosą w sobie różne cechy dziedziczne, które ulegają w trakcie zapłodnienia „wymieszaniu”; w potomstwie więc jedne cechy rodzicielskie są potęgowane i wzmacniane, inne – „zagłuszane”. Potomstwo więc nigdy nie jest wierną kopią organizmów macierzystych, bo posiadają cechy indywidualne (zgodnie z darwinizmem). Dobór naturalny preferuje spośród licznych cech, tylko te najstosowniejsze w określonych warunkach, przyczyniając się w ten sposób do ich zachowania lub eliminacji. Biofory determinują charakter strukturalny i funkcjonalny komórek w trakcie różnicowania tkanek organizmu /Haeckel 1902/. Weismann, przy tworzeniu systemu swoich teorii posłużył się dotychczasowymi osiągnięciami biologii, własnymi wynikami badań z zakresu embriologii oraz metodą rozumowej analizy i syntezy poznanych faktów. W wielu kwestiach Weismann został potwierdzony metodami eksperymentalnymi i przyjęty przez biologów.

Weismannizm był ostro zwalczany przez lamarckistów, neolamarckistów i darwinistów (Haeckel): Spencer podobnie jak i ja sam, walczył stanowczo od początku samego przeciwko teoryi Weismanna „ o plazmie zarodkowej”.(...). Jeżeli zaś ktokolwiek wspólnie z Weismannem zaprzecza działalności „dziedziczenia postępowego”, musi się wtedy uciec do mistycyzmu, a najlepiej już jest przyjąć wprost zasadą „cudownego stworzenia poszczególnych gatunków”. /Haeckel 1902, s. 37/.

W XX wieku weismannizm znalazł niezwykle aktywnych przeciwników wśród entuzjastów miczurinizmu, łysenkizmu i tzw. Twórczego darwinizmu radzieckiego, przede wszystkim w krajach socjalistycznych.

Teorię   Weismann’a   rozwijali   i   uaktualniali   w   latach   późniejszych mutacjoniści, np. Hugo de Vries, William Bateson, H. Nillson-Ehle.

W 1910 roku Thomas Hunt Morgan (1866-1945) ogłosił teorię chromosomową (chromosomowa teoria dziedziczności) według, której chromosomy są nośnikami materialnych cząstek dziedziczenia – genów.

Thomas Hunt Morgan /1866-1945/

 

Termin gen wprowadził Wilhelm Ludwik Johannsen (1857-1927) w 1909 r., dla określenia mendlowskich czynników warunkujących powstawanie cech. Morgan nadał temu terminowi materialne znaczenie. Teoria chromosomowa wkrótce rozrosła się za sprawą odkrywania i gromadzenia nowych faktów związanych z dziedziczeniem; wyodrębnił się nowy kierunek badań i teorii –morganizm.

Szkoła Morgana przejęła koncepcję cytologa belgijskiego Frans’a Alfons’a Janssens’a /1863-1924/ (autor La theorie de la chiasmatypie, 1909 r.) o wymianie odcinków pomiędzy chromatydami chromosomów homologicznych i ją udowodniła; proces ten nazwano crossing-over.

 

Frans Alfons Janssens /1863-1924/

 

Mutacje, crossing over i procesy ujęte w prawach Morgana uznano za źródła zmienności genetycznej organizmów. Odtąd tylko ta zmienność jest uważana za dziedziczną; jest czynnikiem zapewniającym ewolucję organizmów. Zmienność środowiskowa wywołana przez czynniki środowiska nie jest dziedziczona i dotyczy tylko fenotypu.

Wilhelm Ludwik Johannsen /1857-1927/

 

Nie wszyscy biolodzy zgodzili się jednak z takim pojmowaniem zmienności.

Iwan Miczurin (1855-1935) na podstawie uzyskanych wyników podczas krzyżowania wegetatywnego i płciowego roślin stworzył system teorii i uogólnień, które stały się podstawą rozwoju ideologii – miczurinizmu. W Związku Radzieckim, a następnie w krajach z nim sprzymierzonych, miczurinizm wyraźnie oddziaływał na kształtowanie ewolucjonizmu, genetyki, ekologii i fizjologii roślin, aż do II połowy lat pięćdziesiątych XX wieku. Miczurin uważany był za „wielkiego przeobraziciela przyrody”, który celowo przekształcał naturę roślin. Sam Miczurin pisał: przy interwencji człowieka możliwe jest zmuszenie każdej formy zwierzęcia lub rośliny do znacznie szybszych zmian, w kierunku pożądanym przez człowieka. Dla człowieka otwiera się więc obszerne pole najpożyteczniejszej dlań działalności /Miczurin 1948; BSE 1949-1958/.

Słuszności tego twierdzenia dopatrywano się w wyhodowaniu przez Miczurina ponad 300 nowych odmian drzew i krzewów owocowych, znacznie płodniejszych i odporniejszych na niesprzyjające warunki klimatyczne oraz glebowe. Miczurin głosił, że przy pomocy warunków środowiska zewnętrznego można pokierować nie tylko ontogenetyczną, lecz i także dziedziczną zmiennością roślin. Tajemnica tkwi jedynie w doborze odpowiednich warunków i metod. Dobierając odpowiednie warunki „wyrywające” roślinę z szeregu przystosowań będących wynikiem rozwoju historycznego i „rozchwiawszy” jej dziedziczność, można w pokoleniach dalszych przez odpowiedni dobór warunków uprawy otrzymywać szybko nowe odmiany, różniące się wybitnie od rodzicielskich zarówno morfologią jak i wymaganiami w stosunku do środowiska /Maksimów 1950, Żukowski 1951/. Najsilniej podlegają wpływowi otoczenia młode organizmy roślinne.

Był przekonany o przeobrażającym wpływie podkładki na naturę dziedziczną zraza i odwrotnie. Stworzył błędną teorię mentora, czyli „wychowawcy”. Jeżeli w mieszańcu wegetatywnym jeden z jego składników (podkładka lub zraz) ma przewagę na innym, wówczas pełni funkcję mentora. Mentorem może być wyłącznie składnik stabilny pod względem dziedziczności, starszy wiekowo. Funkcję mentorów pełnią więc nie tylko podkładki (jak się niekiedy sądzi), lecz także zrazy pobrane od drzew starszych, owocujących, stabilnych genetycznie. Wówczas takie zrazy-mentory zaszczepione na młodych sadzonkach przekazują im wartościowe cechy, kształtują je w odpowiednim kierunku. Zdaniem Miczurina, mentor przekształca mieszańca, nadając mu właściwości i cechy, które sam posiada. Mentorem można również „wychować” mieszańce pochodzące z hybrydyzacji płciowej, wtedy jednak mentor jest podkładką.

 

Iwan Miczurin /1855-1935/

 

Niestety  z   czasem   okazało   się,   że   wiele   wegetatywnych   odmian mieszańcowych uzyskanych metodami Miczurina nie zachowało nabytych cech, stopniowy ich zanik przywracał pierwotny  charakter  rośliny.

Mieszańce wegetatywne funkcjonowały wyłącznie somatycznie, nie były stabilne genetycznie i nie   przekazywały cech  nabytych  dalszym pokoleniom w trakcie rozmnażania płciowego.

Miczurinizm w wielu kwestiach pokrywał się z założeniami lamarckizmu. Biolodzy radzieccy nie     szukali jednak korzeni miczurinizmu w lamarckizmie, bowiem był on w ich   przekonaniu przepojony

„pierwiastkiem  duchowym”,  który   nie   „pasował”  do  materializmu dialektycznego.

Poglądy o wpływie czynników środowiskowych na specjalizację i zmienność roślin wywołały krótkotrwałą falę badań nad pasożytnictwem. W centrum zainteresowań znalazł się proces kształtowania parazytyzmu u roślin w zależności od czynników otoczenia (temperatury, składników pokarmowych, oświetlenia). Zaczęto wierzyć nawet w możliwość zmuszenia parazytofitów do przejścia na fotoautotroficzny sposób życia lub w możliwość wykształcenia u nich normalnych korzeni zamiast ssawek, czy też liści zamiast zredukowanych łusek. Podjęto także próby wywołania parazytyzmu u naturalnych chlorofilowych roślin poprzez szczepienia, np. słynne badania profesora fizjologii roślin w Paryżu w Sorbonie Marina Molliarda.

Nie wiedziano jednak w którym momencie zanika współżycie oparte na obustronnej korzyści, a w zamian niego pojawia się parazytyzm. Granica była zbyt płynna, trudna do uchwycenia i co ważne – nie łatwa do materialistycznego udowodnienia. Wielokrotnie szukano analogii między podkładką
i zrazem u mieszańców wegetatywnych a układem pasożyt-żywiciel. Jednakże podobieństwo między oboma układami biotycznymi jest tylko pozorne.

Zadawano pytania: dlaczego w układzie pasożyt-żywiciel nie zachodzi transfer substancji w obu kierunkach ?; dlaczego tkanki pasożyta wszczepione w organy żywiciela nie zrastaj ą się tak, jak zraz z podkładką?

Iwan Miczurin /1855-1935/

 

Słynnym kontynuatorem niektórych teorii miczurinizmu był Trofim Denisowicz Łysenko
(1898-1976), autor teorii „rozwoju stadialnego roślin”. Poglądy i uogólnienia Łysenki były na tyle specyficzne, że niesprawiedliwe jest podciągnięcie ich w całości do miczurinizmu. Łysenko wywodzi się wprawdzie ze szkoły Miczurina, wkrótce jednak stworzył własny system teorii, który śmiało można określić mianem łysenkizmu i zaliczyć jako osobną ideologię, podobnie jak miczurinizm – do wyższej jednostki ideologicznej – twórczego darwinizmu radzieckiego. Według teorii Łysenki, do prawidłowego przebiegu poszczególnych stadiów rozwojowych rośliny niezbędne są czynniki środowiskowe (substancje pokarmowe, woda, powietrze, światło, odpowiednia temperatura). Przyczyn rozwoju należy szukać we współdziałaniu rośliny z warunkami bytowania. Powstanie
i kształtowanie organów oraz cech rośliny związane jest z określonymi stadiami rozwoju. Łysenko wierzył w istnienie 4-5 stadiów, ale zbadał tylko dwa:

1. Stadium jarowizacji rozpoczyna się z chwilą indukcji rozwoju zarodka w nasieniu. Każdy gatunek i odmiana wymaga specyficznych warunków zewnętrznych dla przejścia stadium jarowizacji, prof. zboża ozime muszą zostać wysiane jesienią, bo w początkach rozwoju wymagają niskiej temperatury; po wykiełkowaniu i wzroście przechodzą one zimę w stanie wegetatywnym, kwitną i owocują więc w roku następnym. Jeżeli ozime rośliny zostaną wysiane wiosną, to bez niezbędnych dla jarowizacji warunków będą wzrastały i rozwijały się, ale nie wydadzą kwiatów i owoców. Rośliny jare natomiast, przechodzą jarowizację w wyższych temperaturach w związku z czym, w tym samym okresie wegetacyjnym strzelają w kłos.

2. Stadium świetlne – okres rozwoju, w którym rośliny wymagają dopływu światła.

Przechodzenie każdego stadium rozwojowego wiąże się z nieodwracalnymi zmianami jakościowymi protoplazmy komórek embrionalnych stożka wzrostu. Zmiany te są przekazywane wszystkim nowo powstającym komórkom. Stare komórki tej informacji nie nabywają, stąd w roślinie starszej różne części przechodzą przez różne stadia rozwojowe.

 

Trofim Denisowicz Łysenko /1898-1976/

 

Łysenko, nawiązując do swoich odkryć i koncepcji, opracował metodę jarowizacji, polegającą na poddawaniu nasion działaniu określonych czynników zewnętrznych. Pod wpływem niskiej temperatury i przy ograniczonej (kontrolowanej) wilgotności w nasionach zachodzą procesy powodujące przejście ich do stadium reprodukcji. Dzięki temu możliwe jest wysianie nasion roślin ozimych wiosną, a nie jesienią. Według Łysenki, stosując metodę jarowizacji przedsiewnej do roślin jarych późno dojrzewających można przyśpieszyć ich rozwój: skracanie okresu wegetacji zbóż w strefach suszy i w rejonach północnych o krótkim lecie. Wprawdzie teoria Łysenki powinna mieć odniesienie do rolnictwa, to jednak istniały inne poglądy: Ani jedna z prac obejmujących w jakimkolwiek zakresie zagadnienia fizjologiczne, pojawiająca się już po powstaniu teorii rozwoju stadialnego roslin, nie mogła nie uznać poglądów rozwijanych w tej teorii /Maksimów 1950, s. XV/. Ponadto zbadanie każdego procesu fizjologicznego powinno być dokonane na zasadzie przebiegających w roślinie faz rozwojowych /Maksimów 1950/.

 

Trofim Denisowicz Łysenko w polu /1898-1976/

 

Łysenko tą teorią podpierał swoje poglądy ewolucyjne. W jego rozumieniu, ewolucja organizmów polega na pojawianiu się wielkich skokowych zmian. Skokowe zmiany mają charakter przystosowawczy i są wywołane czynnikami otoczenia. Zatem nowe gatunki wyodrębniały się nagle. Główne założenia Łysenki o skokowym przebiegu ewolucji wywodzą się z leninizmu: zmiany jakościowe następują nie stopniowo, lecz szybko, nagle, w postaci przeskoków od jednego stanu do drogiego /Żukowski 1951, s. 17, Lenin 1949-1950, 1978/.

Łysenko stanowczo odrzucał darwinowskie prawo o konkurencji między osobnikami jednego gatunku. Walka o byt może odbywać się tylko między różnymi gatunkami. Niepowodzenia w uprawie lasów różnogatunkowych tłumaczył konkurencją międzygatunkową. Opracował więc program pokrywania nieużytków jednogatunkowymi lasami.

Krytykował (sprowadzał je do mitu) osiągnięcia Mendla, Weismanna i Morgana. Każda żywa część organizmu, każda żywa struktura komórki (nie tylko chromosomy) jest podłożem cech dziedziczonych. Nowe cechy organizmów nabyte przez nie pod wpływem warunków bytowania są dziedziczone /Maksimów 1950, Żukowski 1951/.

Podczas sesji Wszechzwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych im. Lenina w 1948 r., Łysenko wyjaśniał istotę zjawiska krzyżowania wegetatywnego; uczynił to zadając pytanie: Co się stanie, jeżeli nauczymy się żywić komórki jednej odmiany roślin gotowymi substancjami plastycznymi innej odmiany, czyli jak gdyby łączyć dwie natury roślin w jedną tak jak to zachodzi przy zlewaniu się komórek płciowych ? Logicznie należałoby oczekiwać, że otrzymamy nowe komórki o nowych właściwościach. Inaczej mówiąc powinien powstać mieszaniec wegetatywny posiadający w mniejszym lub większym stopniu właściwości pierwszej i drugiej odmiany. Mieszańce takie nie powinny się moim zdaniem, zasadniczo różnić od mieszańców otrzymanych na drodze płciowej. (...). Wskutek szczepień zachodzą zmiany kierunkowe, adekwatne, powstają rośliny, które łączą cechy obu odmian połączonych szczepieniem... /Łysenko 1948/.

Sformułowanie pytania i odpowiedzi w tej kwestii nasuwa kolejne pytanie, jednakże tym razem dotyczy ono parazytyzmu. Naturalnym przykładem dwóch współegzystujących komponentów roślinnych jest układ pasożyt-żywiciel. Pomimo, że pasożyt pobiera substancje organiczne z tkanek gospodarza, a nawet absorbuje zawartość komórek żywiciela i to niejednokrotnie przez kilkadziesiąt lat /Różański 2000/, to jednak nie przeobraża się pod jego wpływem i nie nabywa jego cech fenotypowych.

Nie powstają przez to nowe dziedziczone cechy u pasożyta. Jest to kolejny dowód na to, że cechy organizmu zakodowane są w genach chromosomów, a samo „żywienie” danej rośliny „substancjami plastycznymi” innej rośliny nie wystarcza do powstania nowych dziedzicznych cech.

Zmiany fenotypowe obserwowane przez Łysenkę u roślin, a pojawiające się pod wpływem czynników środowiskowych były niejednokrotnie fenokopią. Pozornie przypominają one następstwa mutacji. Nie są jednak dziedziczone. Fenokopią jest wynikiem oddziaływania danego czynnika (wysokiej lub niskiej temperatury, nadmiaru lub niedoboru aktywnego metabolicznie związku chemicznego) na produkty metaboliczne syntetyzowane pod kontrolą danego genu. Utrwalanie fenokopii w populacji nosi nazwę asymilacji genetycznej i jest wynikiem działania rekombinacji genetycznej oraz doboru naturalnego lub sztucznego. Pojęcie asymilacji genetycznej wprowadził C.H. Waddington w 1942 r.

Wilhelm Waldeyer /1837-1921/

 

         Łysenko uważał chromosomy z mityczną substancję dziedziczną. W podręcznikach krajach socjalistycznych z lat 40 i 50 XX wieku znaleźć można bardzo ogólnikowe informacje na temat kwasów nukleinowych. Wszelkie odkrycia naukowców krajów kapitalistycznych odrzucano i potępiano. Nie przyjmowano nawet tamtejszego nazewnictwa biologicznego. Dla przykładu można podać, że kwas dezoksyrybonukleinowy DNA był określany nazwą kwas tymonukleinowy (lub kwas jądrowy), a kwas rybonukleinowy RNA (lub kwas cytoplazamtyczny) był nazywany kwasem drożdżowym. Twierdzono, ze kwas tymonukleinowy uczestniczy w podziale jądra i rozmnażaniu komórki. Rolę kwasu tymonukleinowego i chromosomów ograniczono wyłącznie do podziału i rozmnażania komórek, nie wspominając o genach czy chromosomowej teorii dziedziczności.

Należy dodać, że chromosomy zostały opisane przez Wilhelm’a Waldeyer’a (1837-1921) w 1888 roku. Chromosomowa teoria dziedziczności została ogłoszona przez Thomas’a Morgan’a w 1910. W 1909 roku wspomniany wyżej W.L. Johannsen wprowadził pojęcie genu. W tym samym czasie w krajach zachodnich znano już proces crossing-over. Brak tych doniosłych informacji w podręcznikach okresu stalinowskiego pozostawiam bez komentarza.

         Gdy Władimir Engelhardt pokazał zaprezentował Łysence czysty, wyizolowany kwas DNA, Łysenko ponoć roześmiał mu się w twarz i skomentował: Ha! Mówicie głupstwa. DNA jest kwasem. Kwas jest cieczą, a to jest proszek. To nie może być DNA!

 

Johann Gregor Mendel /1822-1884/

 

Łysenkizm i miczurinizm stały się wkrótce narzędziem walki politycznej z ustrojem kapitalistycznym i z nauką krajów zachodnich. Krytykowano i odrzucano wszystkie teorie zachodnioeuropejskie, nawet te słuszne, których podstawy niejednokrotnie wywodziły się z osiągnięć rosyjskich uczonych:

Mendelowsko-morganowska genetyka, opierająca się na idealistycznych i metafizycznych poglądach o niezależności natury organizmu od środowiska zewnętrznego, o tak zwanej nieśmiertelnej „substancji dziedzicznej”, panująca prawie że niepodzielnie w krajach burżuazyjnych, dawno już odszczepila się od fizjologii roślin i w badaniach swych jest praktycznie biorąc bezpłodna.

Przodująca genetyka miczurinowska (...) opiera się na fizjologii i przyczynia się do pogłębiania zagadnień fizjologicznych, w szczególności w dziedzinie fizjologii rozwoju roślin /Maksimów 1950, s. VI/

Idealistyczne i metafizyczne poglądy weismannowsko-mendelowsko-morganowskie o niezmienności plazmy zarodkowej, o niezależności jej od pozostałego ciała rośliny, o niemożności powodowania celowych zmian w cechach dziedzicznych przez warunki zewnętrznego środowiska są ze względu na samą istotę sprawy obce fizjologii roślin i nie mogą przyczyniać się do jej rozwoju jako nauki eksperymentalnej /Maksimów 1950, s. XV/

Chromozomowa teoria dziedziczności, oparta na metafizyce, a nie na dialektyce, nie mogła – rzecz prosta – stać się skutecznym narzędziem w produkcji roślinnej i zwierzęcej i rzeczywiście, okazała się bezpłodna. Prowadziła ona do odrzucenia darwinizmu, tj. wyrywała z rąk niezmiernie doniosłe osiągnięcia biologii. (...). Cios teorii chromozomowej zadali twórcy nowej biologii – Miczurin i Łysenko. (...). Miczurin i Łysenko są założycielami twórczego darwinizmu radzieckiego. Ich teoria wynika z materializmu dialektycznego, z prawa rozwoju przyrody. Ich teoretyczne tezy są nierozerwalnie związane z praktyką socjalistycznego rolnictwa, z powszechnymi potrzebami narodu /Żukowski 1951, s. 19/.

 

August Weismann /1834-1914/

 

Biologia w bloku krajów socjalistycznych została upolityczniona i odizolowana od nauki krajów zachodnich. Biologia molekularna i genetyka klasyczna upadły. Teorie typowo naukowe wzbogacano w wyrwane z kontekstu cytaty polityków: W. Lenina i J. Stalina.

Badania roślin miały zmierzać w ściśle określonym kierunku: aby podnieść plenność i zaspokoić potrzeby społeczeństwa socjalistycznego /Maksimów 1950, s. V-VI/.

Badania roślin uległy więc zawężeniu i spłyceniu. Powstały liczne instytuty botaniczne, które jednak miały odgórnie ustalony program badań. Niektóre kierunki badań w ramach twórczego darwinizmu radzieckiego nie przyniosły żadnych rezultatów. Efektem hegemonii nauki radzieckiej w pozostałych krajach socjalistycznych było zahamowanie rozwoju nauk przyrodniczych oraz podręczniki nie odzwierciedlające aktualnego stanu wiedzy biologicznej, zwłaszcza w dziedzinie genetyki, biochemii, fizjologii i ewolucjonizmu. Następstwa tego okresu odczuwalne są do obecnych czasów.

Twórczy darwinizm radziecki przyczyniał się do obalania i deformowania darwinizmu klasycznego:

Darwin pisał: „Przyroda nie robi skoków”. Ta „stopniowa” ewolucja jest niezgodna z zasadami dialektyki. (...).

Zagadnienie współzawodnictwa (walki o byt) w obrębie gatunku w ujęciu Darwina zostało w ostatnich czasach obalone przez Łysenkę, który wykazuje, że w przyrodzie istnieje ostra walka o byt tylko między różnymi gatunkami...

Obalając istnienie konkurencji w obrębie gatunku, Łysenko uwidacznia tym samym maltuzjańskie pomyłki Darwina. „ Obecnie jest zupełnie niedopuszczalne, abyśmy zgadzali się z błędami teorii Darwina, powstałymi na podstawie maltuzjańskiej teorii przeludnienia, z której jakoby wynika istnienie walki w obrębie jednego gatunku” (Łysenko 1949 r.).

Teoria Darwina spotkała się –jak wiadomo – na ogół z przychylną oceną klasyków marksizmu. (...).

Nigdzie darwinizm nie spotkał się z tak powszechnym uznaniem jak w Związku Radzieckim /Żukowski 1951, s. 16-18/.

 

Charles Darwin /1809-1882/

 

Twórczy darwinizm radziecki nie przyjmował istnienia konkurencji między osobnikami jednego gatunku. Według zwolenników darwinizmu radzieckiego, konkurencja zachodzi tylko między osobnikami różnych gatunków. Było to sprzeczne z założeniami darwinizmu klasycznego. Ponadto Darwin uważał, że ewolucja ma przebieg powolny, stopniowy, a rozwój ewolucyjny gatunków nie wykazuje zmian skokowych, nagłych. Według zwolenników darwinizmu radzieckiego Darwin się mylił, bowiem zmiany jakościowe następują nie stopniowo, lecz szybko, nagle, skokowo. Takie twierdzenie wypływało z zasad leninizmu. Uważano więc, że Darwin nie rozumiał rytmu przechodzenia ilości w jakość. Zgodnie z dialektyką (podstawa twórczego darwinizmu radzieckiego) małe zmiany ilościowe prowadzą w efekcie do wielkich zmian jakościowych.

Według autorów twórczego darwinizmu radzieckiego, Darwin popełnił jeszcze jeden ważny błąd: nie doceniał zmienności kierunkowej i nie przewidywał możliwości kierowania naturą organizmów, tak jak to czynił Łysenko i Miczurin. Darwin uważał, że zmienność ma charakter bezkierunkowy.

W ramach twórczego darwinizmu radzieckiego zmienność jest adekwatna, czyli osobniki danego gatunku zmieniają się w określonym kierunku pod wpływem czynników środowiskowych. Adekwatność zmienności polega na służeniu i odpowiadaniu konkretnemu celowi.

        

Twórczy darwinizm radziecki wykorzystał również niektóre poglądy Jean’a Baptiste (Pierre Antoine de Monet) Chevalier’a de Lamarck’a (1744-1829). Lamarckizm „pasował” do łysenkizmu i miczurinizmu, i tym samym do twórczego darwinizmu radzieckiego w kilku kwestiach:

-         gatunki nie są stałe i ciągle się zmieniają pod wpływem środowiska do którego muszą się dostosować;

-         ustrój gatunku zawsze odpowiada warunkom środowiska;

-         cechy nabyte w życiu indywidualnym są dziedziczone przez potomstwo

 

Poglądy Jana Lamarcka nie pasujące do reguł twórczego darwinizmu radzieckiego to:

-         impulsy psychiczne (siła wewnętrzna magiczna chęć posiadania) pełnią ważna funkcję przy powstawaniu nowych narządów;

-         zmiany zachodzące pod wpływem czynników środowiskowych są zawsze celowe;

-         organizm posiada tylko wrodzone aktywne formy przystosowywania się do środowiska.

 

Jean Baptiste Chevalier de Lamarck /1744-1829/

 

            Twórczy darwinizm radziecki miał ogromny wpływ na styl pisania podręczników w krajach socjalistycznych. Starannie dobierano teorie, prawa, hipotezy, zgodne z materializmem dialektycznym, marksizmem, leninizmem i ówczesną propagandą. Wpływy tych ideologii można znaleźć także w opracowaniach medycznych, wydawałoby się dalekich pracom Łysenki czy Miczurina. Zacytuję teraz kilka zdań z podręcznika dla średnich szkół medycznych, pt. „Choroby wewnętrzne”, autorstwa prof. Jakuba Chlebowskiego (1954 rok): W dążeniu do podniesienia naszej nauki na najwyższy poziom wiedzy współczesnej opieramy się na wynikach pracy uczonych radzieckich. Nauka radziecka, która może pochlubić się wspaniałą tradycją wielkich odkryć naukowych Pawłowa, Miecznikowa, Botkina, Miczurina, Pirogowa i wielu innych, dzięki pracom Łysenki, Bykowa, Lepieszyńskiej i innych staje się źródłem nowego podejścia do najważniejszych, podstawowych zagadnień nauk przyrodniczych, otwierając nowe perspektywy dla badaczy i umożliwiając zrozumienie istoty zachodzących w ustroju ludzkim procesów fizjologicznych i patologicznych /s.11/.

         A teraz w kolejnej pracy medycznej znajdujemy krytykę zachodnich naukowców i ich osiągnięć z zakresu genetyki „Przewodnik terapeutyczny” pod red. Prof. W.F. Zelenina i prof. N.A. Kurszakowa /1952 rok/: ...nauki lekarskie w Związku Radzieckim uczyniły gigantyczny krok naprzód i wyprzedziły naukę burżuazyjną zarówno w dziedzinie teorii, jak i praktyki. Postęp ten nauka radziecka zawdzięcza metodologicznym podstawom, opartym na dialektyczno-materialistycznej teorii Marksa-Engelsa-Lenina-Stalina. (...). Historyczne uchwały sierpniowej sesji Wszechzwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych oraz połączonej sesji Akademii nauk ZSRR i Akademii Nauk Lekarskich ZSRR, poświęconej zagadnieniom fizjologii I.P. Pawłowa, wyzwoliły całkowicie nauki lekarskie z pęt reakcyjno-idealistycznych teorii Weismanna, Morgana i Virchova i dźwignęły radzieckie nauki na jeszcze wyższy poziom.

 

Zakończenie

 

Wszyscy popełniamy błędy, dlatego studiowanie dzieł klasycznych ma dla każdego naukowca, dydaktyka i studenta pierwszorzędne znaczenie. Historia każdej nauki jest nie tylko historią postępu
i zdobyczy trwałych, lecz zarazem i historią błędów, które dopiero w świetle nowoczesnych poglądów zarysowują się jaskrawo i pokazują nam, jaką drogą należy kroczyć, żeby się ich ustrzec.

Na zakończenie warto tu przytoczyć słowa naszego wybitnego farmakologa, a równocześnie mojego wieloletniego idola oraz nauczyciela–Pana prof. dra hab. med. Andrzeja Danysza (1993):

Każdy szczebel rozwoju nauki dodaje nowe ziarno do sumy naszej wiedzy, ale granice poznawalności każdej prawdy są względne i przesuwają się przed nami jak uciekający horyzont

 

rozanski@gower.pl

 

Henryk Różański

 

Krosno 2002-2003

 

Słowa kluczowe (Keywords): lysenkoism, lysencoism, lysenko, łysenko, lysenkizm, łysenkizm, weismannizm, weismann, miczurin, michurin, michurinism, miczurinizm, darwnizm, lamarckizm, neodarwinizm, neolamarckizm, Darwin, Lamarck, Engels, Marx, Marks, genetyka, ewolucja, ewolucjonizm, biologia, filozofia przyrody, Haeckel, haecklizm, haecklizm, Bateson, Spencer, Hegel, Kant, Comte, Heraclit, Democrit, Demokryt, Heraklit, Mendel, Morgan, morganizm, morganism, mendelizm, mendelism, marksizm, leninizm, Schwann, Schleiden, monizm, monism, gen, chromosom, DNA, RNA, tymonukleinowy kwas, drożdżowy kwas, Johannsen, Waldeyer, Janssens, jarowizacja.